Oświadczenie Zarządu Rolmex Misiuda Sp. z o.o.
w związku z artykułem opublikowanym w „Gazecie Polskiej” 2 września 2026 r.
Artykuł jest tekstem skandalicznym i zmanipulowanym. Manipulacja polega na tym, że klientów niezależnego rosyjskiego dystrybutora przedstawiono jako klientów naszej firmy, listy referencyjne z jego strony — jako pisma „ze strony spółki”, legalny eksport prowadzony pod kontrolą polskich organów celnych — jako „interesy w interesie Moskwy”, a szeregową pracownicę kilka tygodni po porodzie uczyniono bohaterką materiału politycznego. Autor sam przy tym przyznaje, że — jak sprawdził między innymi w Komisji Europejskiej — sprzęt produkowany przez naszą firmę nie jest objęty żadnymi sankcjami ani jakimikolwiek ograniczeniami eksportu. To zdanie zawiera istotę sprawy: cały materiał dotyczy działalności, którą jego autor uznaje za legalną. Reszta to konstrukcja z powiązań, sugestii i nazw. Odnosimy się do niej punkt po punkcie.
Kim jesteśmy. Rolmex to polska marka z czterdziestoletnią historią, założona w 1986 r. Jesteśmy rodzinnym producentem kosiarek wysięgnikowych, mulczerów i sprzętu do utrzymania poboczy. Sto procent produkcji powstaje w Kielcach, z pracy ludzi zatrudnionych w Polsce. Jesteśmy firmą eksportową: nasze maszyny pracują na kilkunastu rynkach na czterech kontynentach — w Kanadzie, Niemczech, Czechach, na Węgrzech, w Kazachstanie, Chinach, Korei, Australii i Nowej Zelandii. Eksportujemy również na Ukrainę, a wśród naszych pracowników jest obywatel Ukrainy. Rosja jest jednym z wielu naszych rynków — i jedynym, o który zapytano. Co roku odprowadzamy w Polsce miliony złotych podatków: CIT, VAT, składki od wynagrodzeń oraz podatki lokalne zasilające budżet Kielc. Tu inwestujemy, tu zatrudniamy i tu płacimy podatki.
Rynek rosyjski. Sprzedaż do Rosji prowadzimy od ponad dekady. Obejmuje ona wyłącznie towary nieobjęte sankcjami — co potwierdza sam autor artykułu. Każda dostawa przechodzi odprawę celną: polskie organy celne przyjmują zgłoszenie, zwalniają towar i potwierdzają jego wywóz. Od 2021 r. jedynym odbiorcą naszych maszyn na tym rynku jest ООО «Ролмекс» ze Smoleńska — autoryzowany, wyłączny dystrybutor, w komunikacji handlowej nazywany przedstawicielstwem, kapitałowo od nas odrębny — formalnie i faktycznie: Rolmex Misiuda nie ma w nim udziałów, nie finansuje go i nie decyduje o tym, komu sprzedaje. Jego jedynym wspólnikiem jest osoba fizyczna. Nie posiadamy w Rosji żadnej spółki, przedstawicielstwa ani produkcji. Kontrahent jest weryfikowany na listach sankcyjnych Unii Europejskiej, Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii i na żadnej z nich nie figuruje. Współpraca rozpoczęła się w 2021 r., przed rosyjską inwazją na Ukrainę. Według danych Eurostat polski eksport maszyn tej kategorii do Rosji wyniósł około 41 mln euro w 2024 r. i 35 mln euro w 2025 r.; nasz udział w tych kwotach jest ułamkiem.
„Klienci” wymienieni w artykule. Instytucje i osoby wskazane w tekście — z Kaliningradu, Kraju Krasnodarskiego, Tatarstanu, Wołogdy czy Kurska — nie są i nigdy nie były kontrahentami Rolmex Misiuda Sp. z o.o. Są to klienci dystrybutora na rynku rosyjskim, a przytaczane pisma to listy referencyjne zamieszczone na jego stronie internetowej, nie naszej. Nie mamy wpływu na to, komu dystrybutor sprzedaje maszyny na swoim rynku, ani na to, kto i jakie opinie publikuje w internecie. Skoro zaś pozytywna opinia klienta zamieszczona w sieci ma czynić producenta czyimś politycznym zapleczem, to informujemy, że równie dobre opinie o naszych maszynach mamy z Chin, Malezji, Nowej Zelandii czy Portugalii. Rolmex Misiuda nie zawiera umów z rosyjskimi instytucjami państwowymi ani ze spółkami przez nie kontrolowanymi. Dla porządku: na stronie referencji Rolmex Misiuda znajdują się wyłącznie polskie dokumenty — zarządów dróg, nadleśnictw i samorządów.
Kontekst branżowy, o który nie zapytano. Obecność polskich producentów na rynku rosyjskim przybiera formy znacznie dalej idące niż nasza — dotyczy to w szczególności największych polskich producentów maszyn rolniczych z województwa podlaskiego. Największy polski producent kosiarek figuruje w jawnym rosyjskim rejestrze EGRUL jako wspólnik spółki z obwodu smoleńskiego o produkcyjnym profilu działalności; spółka ta osiągnęła w 2023 r. blisko miliard rubli przychodu (mniej niż rok wcześniej) przy zysku wyższym o 18,6%, na własnej stronie deklaruje plany lokalizacji produkcji w Rosji, a wśród jej zamawiających była rosyjska federalna instytucja budżetowa; sam producent utrzymuje rosyjskojęzyczną wersję swojej oficjalnej strony internetowej z pełnym katalogiem i aktualnościami z lat 2025–2026. Rosyjska strona pod marką innego wielkiego producenta z Podlasia informuje, że jego maszyny są dostępne „na naszym zakładzie” na terenie Rosji oraz u ponad pięćdziesięciu dealerów w całym kraju. Sprzęt trzeciego z największych podlaskich producentów oferuje w Rosji kilka firm przedstawiających się jako jego oficjalni dealerzy, reklamujących dostawy bezpośrednio z fabryki, odprawę celną i gwarancję producenta. Nie formułujemy wobec nikogo zarzutów — wszystkie te firmy, podobnie jak my, działają zgodnie z prawem i płacą podatki w Polsce; my płacimy je w Kielcach. Wskazujemy jedynie, że artykuł o handlu z Rosją powstał o firmie, która ma tam jednego dystrybutora i żadnej produkcji, a jego autor nie zapytał nikogo z podmiotów zaangażowanych nieporównanie głębiej.
Kredyt, dotacja, samorządy. Halę produkcyjną sfinansowaliśmy kredytem udzielonym przez Bank Gospodarstwa Krajowego w 2022 r. — dwa lata przed powołaniem prezesa do rady nadzorczej i przed uzyskaniem mandatu przez radną. Jedyną dotacją w historii firmy jest 92 218 zł na projekt gospodarki obiegu zamkniętego z naboru PARP, opublikowany na naszej stronie na długo przed pytaniami redakcji; z NCBiR nie otrzymaliśmy nigdy żadnych środków. Spółka nie zawarła nigdy żadnej umowy z Urzędem Miasta Kielce ani z podmiotami miejskimi. Naszymi klientami są od kilkunastu lat samorządy powiatowe zarządzane przez różne opcje polityczne; z Powiatowym Zarządem Dróg w Kielcach współpracujemy od 2009 r.
Rada nadzorcza. Prezes spółki został powołany do rady nadzorczej Świętokrzyskiej Grupy Przemysłowej Industria przez ARP S.A. w czerwcu 2024 r. i odwołany w październiku 2025 r. Funkcja ta nie miała żadnego związku z działalnością handlową Rolmex Misiuda, co potwierdza w artykule sama Agencja. Szczegółów nie komentujemy.
Firma jest i zawsze była apolityczna — od kilkunastu lat pracuje z samorządami zarządzanymi przez różne opcje polityczne. Działalność publiczna radnej jest jej własną, jawną działalnością i nie ma związku z eksportem spółki.
Pracownica spółki. Bohaterką artykułu uczyniono kobietę, która kilka tygodni temu urodziła dziecko i przebywa na urlopie macierzyńskim. Jest zatrudniona w spółce od około roku jako szeregowy pracownik — nie wspólnik, nie członek zarządu, nie uczestniczy w decyzjach handlowych, nie zajmuje się eksportem i nie zna języka rosyjskiego. Sprzedaż na rynek wschodni firma prowadziła od ponad dekady, zanim została zatrudniona. Wykorzystanie młodej matki w połogu jako tła dla politycznych tez wykracza poza standardy nie tylko dziennikarskie.
Nieprawdziwe i nieścisłe stwierdzenia zawarte w artykule zostaną sprostowane w trybie art. 31a Prawa prasowego. Naruszenia dóbr osobistych spółki oraz osób fizycznych spotkają się z odpowiedzią na drodze prawnej. Dokumentacja — zgłoszenia celne, wyniki weryfikacji sankcyjnej, dane rejestrowe — pozostaje do dyspozycji organów i sądu.
Zarząd Rolmex Misiuda Sp. z o.o.
Kielce, 2 września 2026 r.